Często w trakcie rozmów można bez problemu się włączyć do dyskusji, ponieważ w dużych korporacjach ludzie się nie znają, ale chętnie odpowiadają na pytania. Jest to proste, jeśli przysłuchamy się rozmowie, a później umiejętnie zadamy pytania, zyskamy przychylność i odpowiedzi.
Łamanie prawa i wielkie straty
To jest jawne łamanie zasad ochrony interesów firmy i wynoszenie informacji, które odpowiednio użyte przez konkurencje, mogą doprowadzić firmę do upadku. Zastanawia fakt, czy w takich firmach w ogóle z każdym pracownikiem omawiane są zasady poufności, w każdej sytuacji, również w takich.
Utrata kontraktu lub dobrego klienta, tylko dlatego, że jakiś pracownik w złości lub frustracji wymienia go z nazwy lub nazwiska, może kosztować firmę wiele milionów strat. Swoboda z jaką pracownicy wypowiadają swoje opinie i kwestie szokuje.
Prywatność przestaje istnieć
Nie tylko firmy cierpią na takich rozmowach. Każdy z nas może poznać historię innych ludzi, ich rodzin i znajomych. Rozmowy przez telefon, czy też między grupką znajomych dostarczają wielu informacji. Trwają one pozornie w „ciszy” w autobusie lub tramwaju, bo niby pasażerowie nie słyszą. Dowiadujemy się o kredytach znajomych, rozwodach, kłótniach, problemach finansowych i wielu innych ciekawych z rzeczach. Nigdy nie wiadomo, kto z nami jedzie w autobusie.
Ochrona danych osobowych
Polacy dziś bardzo chętnie mówią o tym, jak bardzo chronią swoje dane i jak czytają wszystkie regulaminy i umowy, żeby informacje o nich nie trafiły w niepowołane ręce. Jak wiemy, w bardzo wielu przypadkach jest to fikcja. Codzienność pokazuje zupełnie inne zjawisko, które można nazwać totalną beztroską o informacje poufne.
Co powinny zrobić firmy? Jakie kroki powinny podjąć, aby informacje nie wychodziły w tak prosty sposób? Myślę, że każda firma powinna ustalić sobie rozwiązanie i procedury, które szybko wprowadzi w życie.
