Ludzie tracą swoją wolność, gdy na to pozwolą

google.pl
Ludzie tracą swoją wolność, gdy pozwolą na to, aby ktoś sprawił, że pomyślą, że tą wolność im odebrano.

Tak wiele dziś mówi się o wolności. Tak wiele dziś mówi się o miłości. Tak wiele dziś mówi się o prawdzie. Tylko z jakiegoś powodu wolność, miłość i prawda każdego jest lepsza od tych drugiego człowieka. Najczęściej mówią o nich Ci, którzy w rzeczywistości jej nie dają. Próbują ją zawłaszczyć dla siebie i wykorzystać przeciw drugiemu człowiekowi. Ich działania w imię wolności, miłości i prawdy w rzeczywistości odbierają je komuś innemu. Tak rodzi się w ludziach poczucie niesprawiedliwości i chęć udowodnienia, że moje jest lepsze od tego, co posiada ktoś inny.

Wiekami tworzono przekonania, którymi karmią nas nasi dziadkowie, rodzice, nauczyciele i ci wszyscy, którzy uzurpują sobie prawo do poczucia jedynej wolności, miłości i prawdy. Przekonania, że komuś jesteśmy winni posłuszeństwo w zamian za wolność, miłość i prawdę. Szybko zapominamy, że urodziliśmy się wolni, pełni miłości i prawdy. Zaczynamy oddawać ją komuś innemu w przeświadczeniu, że on je dla nas ochroni przed tymi, którzy ich nie mają. Tylko, którzy nie mają wolności, miłości i prawdy?

Ludzie tracą swoją wolność, gdy pozwolą na to, aby ktoś sprawił, że pomyślą, że tą wolność im odebrano. Jeśli natomiast ktoś im mówi, że tracą wolność a oni czują nadal, że wolność jest w nich to naprawdę czują się wolnymi. Nikt poza nami nie można odebrać sobie wolność . Tylko my sami. Nigdy żadne słowo wypowiedziane przez obcego człowieka nie może wpłynąć na poczucie naszej wolności. Ludzie czują się tak długo wolni, jak wewnątrz siebie czują wolność i drwią z tych, którym wydaje się, że tą wolność mogą nam odebrać. A im więcej ludzi tak czuje i uważa tym siła społeczeństwa jest większa i nieprzenikniona. Wtedy żaden człowiek nie jest w stanie stanąć przed nim i odebrać tego co ma najcenniejsze.

Dlatego nigdy ludzie nie powinni przestawać wewnątrz siebie czuć się wolnymi ludźmi. Nie dać się zniewolić wewnętrznie nawet, jeśli zewnętrznie świat wydaje się być zniewolony. To jest siła, która tkwi w każdym z nas. A połączenie jednostki do jednostki daje siłę, która pcha wolność zupełnie nowym kierunku. I wcale nie trzeba do tego walki, krzyku i nienawiści. Wystarczy tylko nie okazywać strachu i lęku przed tymi, którzy obawiają się tej siły. Jesteśmy wolni, jesteś wolny, ja jestem wolny.

Dotyczy się to także miłości i prawdy, które są częścią prawa każdego człowieka. Niestety ludzie sami oddają te wartości w obawie przed swoją słabością i brakiem wystarczającej odpowiedzialności. Uważają, że nie ma siły jednostki, a tylko posłuszne społeczeństwo ma szansę żyć wolno. Tylko w tym złudnym poczuciu bezpieczeństwa ukryte jest zło, które kpi z ludzkiej wolności, miłości i prawdy. Staje się to bronią, którą wykorzystuje się do osłabiania poczucia własnej wartości, pewności siebie i szacunku człowieka do człowieka.

Ten rządny świat wyeliminował ludzi, którzy potrafili głośno mówić o idei wolności, miłości i prawdy. Ludzie stracili głosy, które szerzyły słowa o wartościach i ich pierwotnym znaczeniu. Zagubieni ludzie idą dziś za głosem, który im pozostał. Utracili najważniejsze autorytety, a ich miejsce zajęli awanturnicy, którzy wmawiają ludziom, że działają w imieniu tych, przeciw tamtym, którzy mają inną wolność, miłość i prawdę.

A wolność, miłość i prawda w sercu każdego człowieka jest taka sama. Czasami zabarwiona przekonaniami, religiami i doświadczeniami. Jednak wciąż pozostają takie same. Niezależnie od tego w jakim kraju przyszło się człowiekowi urodzić. Nie decyduje o tym język, kolor skóry, pochodzenie, religia, orientacja seksualna, zasobność portfela czy tytuł na wizytówce. Nikt w tych wartościach nie jest wyżej lub niżej. Nikt nie może wewnętrznie czuć mniej lub więcej wolności, miłości czy prawdy. One zawsze są takie same, bo pochodzą z tego samego źródła. Niezależnie od tego jak bardzo ktoś chciałby to zasypać, to człowiek czuje, że są jego.

Im więcej ludzi pozna świadomie wolność, miłość i prawdę, tym częściej będziemy sobie ją wzajemnie okazywali. A każdy z nas tego potrzebuje. Najlepiej pokazują to święta, gdzie z jakiegoś powodu ludzie zaczynają zachowywać się inaczej. Mówić inaczej. A ten medialny szum cichnie. Przy choince gasną wszystkie spory, a pojawia się uśmiech, bo czujemy się wolni, wypełnieni miłością i nasze serca głoszą prawdę.

Każdy z nas jest wolnością, miłością i prawdą.

Tak, to naprawdę nudny tekst. Tekst bez nienawiści, o czymś dobrym i bez krzyku i nastawiania jednych przeciw drugim, pozbawiony sensacji i dramatyzmu. Taki niszowy. Nawet brakło dla niego kategorii.
Trwa ładowanie komentarzy...